Zobacz nowości:

Informacje organizacyjne

mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj340
mod_vvisit_counterWczoraj648
mod_vvisit_counterTen tydzień2212
mod_vvisit_counterPoprz. tydz.2178
mod_vvisit_counterTen miesiąc7502
mod_vvisit_counterPoprz. mies.11174
mod_vvisit_counterWszystkie809926

Czytelnicy online: 11
Twój IP: 54.81.254.212
Dziś jest: 2018-07-21 08:52
Reklama


Reklama

Relacja: z warsztatu Shirlie (Antropea)

Warsztat: UZDRAWIANIE MĘSKIEJ LINII PRZODKÓW


Termin: 15 listopada 2009

.

Bardzo się cieszę, że mogłam uczestniczyć w warsztacie „Uzdrawianie męskiej linii przodków” prowadzonym przez Shirlie Roden. Miałam ogromny wewnętrzny opór przed uczestniczeniem w nim, ale znając ten stan w sobie, wiedziałam że to dobry znak.

Część pracy podczas tego warsztatu wykonywało się w parze, wylosowanej przypadkowo. Ale jak się okazało nie było tutaj żadnego przypadku. Osoba, z którą przyszło mi pracować podczas tego dnia uderzająco podobna była do mojego taty.

Nie było dla mnie łatwe przypominanie sobie z czasów dzieciństwa zachowań i słów mojego taty, które do dzisiaj zostawiły bolesny ślad w mojej psychice, emocjach a nawet w zachowaniu. Shirlie przechodziła z nami do wspomnień z dzieciństwa a mantry i dźwięki śpiewane podczas tej podróży, uzdrawiały i uwalniały z sideł pamięci komórkowego zapisu.  

Pięknym  głębokim doświadczeniem dla mnie były medytacje podczas tego warsztatu. Po raz kolejny wybaczałam mojemu tacie i sobie także. Siła i moc swojego głosu wzruszyła i poruszyła mnie do łez. Medytacja poprzez męską linię przodków mojej rodziny była tak niewyobrażalnie poruszająca, że żadne słowa nie oddadzą tego wszystkiego co odczułam podczas tej wędrówki przez czas i przestrzeń z Shirlie.

Wzruszenie, łzy wdzięczności i poczucie miłości były bardzo obezwładniające. Jestem niezmiernie wdzięczna losowi, że poznałam Agnieszkę Jurko oraz cudowną Shirlie – anioła w ludzkiej skórze.

Antropea